Strona główna Modlitwa, nie "oglądanie"

Menu

Goście online

Serwis parafii przegląda teraz
 6 gości 

Odwiedzin ogółem:

Od 1.01.2010:





REKLAMA

niedziela, 15 marca 2020 14:12


Modlitwa, nie oglądanie.


Świętowanie dnia świętego


Zacznijmy od kwestii grzechu. Nie grzeszy ten, kto nie weźmie udziału w liturgii z ważnych powodów (własna choroba, zamknięcie kościołów, motywacja z miłości bliźniego w czasach zarazy i wiele innych).

Nie grzeszy także ten, kto skorzysta z dyspensy, bo dyspensa oznacza zwolnienie od obowiązku wynikającego z prawa. Udzielana przez biskupów diecezjalnych dotyczy obowiązku uczestnictwa w niedzielnej Mszy świętej, sformułowanego w kanonie 1247 Kodeksu prawa kanonicznego. Dyspensa nie obejmuje – co oczywiste – nakazu wynikającego z III przykazania Dekalogu „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”. Biskup nie może dyspensować z prawa Bożego, a jedynie z normy prawa kościelnego.

Transmisja Mszy świętej nie jest jednak tożsama z samą Mszą. W związku z tym w sytuacji obiektywnej niemożności, czy skorzystania z dyspensy, obowiązek uczestnictwa we Mszy świętej nie zostaje przeniesiony na korzystanie z transmisji. Transmisja nie zastępuje bowiem Mszy świętej, nie jest jej zastępczą czy ułomną formą, a ten, kto nie skorzysta z transmisji, nie zaciąga winy moralnej. Dlatego też formułowane zaproszenia do korzystania z transmisji mają charakter zachęty, a nie nakazu.

Jak przypomina Dyrektorium KEP z roku 2017 w sprawie transmisji Mszy świętej, „oglądanie Mszy w telewizji nie jest tym samym co bezpośrednie uczestnictwo”, ponieważ uczestnictwo „domaga się fizycznej obecności wiernych” w miejscu sprawowania liturgii. W związku z tym, w przypadku transmisji medialnej nie można mówić o uczestnictwie czynnym (participatio actuosa) w sensie sakramentalnym i liturgicznym, jak o tym mówi Konstytucja o liturgii świętej.

W dokumentach Kościoła używa się najczęściej określeń typu: zjednoczenie duchowe czy duchowa łączność, ewentualnie – uczestnictwo na odległość. Są to określenia, które najlepiej wyrażają sytuację, w jakiej pozostają odbiorcy transmisji w relacji do wspólnoty celebrującej liturgię w określonym miejscu. Jak czytamy w „Dies Domini” Jana Pawła II, „telewizja i radio dają możliwość zjednoczenia się z celebracją eucharystyczną w tym samym momencie, gdy jest ona sprawowana w miejscach świętych”. Należy unikać określeń typu śledzenie czy oglądanie, ponieważ wyrażają one jedynie zewnętrzny aspekt odbioru transmisji.

Uczestniczyć jak najpełniej


Transmisja – nawet Najświętszej Eucharystii – nie jest aktem duchowym samym w sobie. W liście Jana Pawła II o świętowaniu niedzieli czytamy: „ci z wiernych, którzy z powodu choroby, niesprawności lub innej ważnej przyczyny nie mogą wziąć udziału w Eucharystii, winni dołożyć starań, aby jak najpełniej uczestniczyć z oddalenia w liturgii niedzielnej Mszy św., najlepiej przez lekturę czytań i modlitw mszalnych przewidzianych na ten dzień, a także przez wzbudzenie w sobie pragnienia Eucharystii”.

W tym „uczestnictwie z oddalenia” „transmisja telewizyjna lub radiowa stanowi cenną pomoc”, ale nie jest czymś absolutnie niezbędnym.

Klękać czy nie?


W dyskusjach na temat transmisji liturgicznych powraca pytanie o sposób obecności. Zachowanie odbiorcy podczas transmisji liturgii zależeć będzie od jego osobistej wrażliwości, a także od medium, z którego korzystamy.

Komputer w sposób naturalny sytuuje odbiorcę na krześle przy biurku. Telewizor generuje sytuację podobną do ołtarza, wobec którego się zwracamy. Dźwięk radia – i tu jest jego przewaga – nie koncentruje nas na samym odbiorniku. W sposób naturalny media wizualne stawiają nas w sytuacji widza. Jak z tego wybrnąć?

Nie ma ani przepisów, ani zgody między teologami, jak powinien zachowywać się odbiorca podczas transmisji. Oczywiście, może się zachowywać na sposób właściwy dla uczestnictwa we Mszy: odpowiadać na wezwania kapłana, wykonywać przepisywane gesty, zachowywać odpowiednie postawy itd. Od zewnętrznych gestów (participatio externa) ważniejsze jest jednak wewnętrzne nastawienie (participatio interna). Istotnym elementem owocnego skorzystania z transmisji jest więc wzbudzenie intencji, duchowe nastawienie, pragnienie Komunii.


ks. Andrzej Draguła, "Więź" 14 marca 2020